Posted on

Ikony surrealistyczne i Madonna wampirów

Ikony surrealistyczne i Madonna wampirów – o co chodzi?

Wczoraj trafiłam w tv na serial o Kiepskich i akurat był moment, że Paździochowie byli podejrzewani o wampiryzm. Paździochowa wisiała w piwnicy głową w dół zaczepiona obcasami na rurze ciepłowniczej, a oczy świeciły się jej na czerwono.

I wtedy mój wzrok padł na mój własny obraz olejny przedstawiający Madonnę w sposób że tak powiem, niestandardowy, madonną dość ekstrawagancką. Obraz wisi u mnie na ścianie od dwóch lat i raczej go nie pokazuję, bo jest w sumie głupi i niedorzeczny. Nazywa się „Madonna wampirów”.

Ale przyjrzałam mu się na nowo i stwierdziłam, że jest to zupełnie niezły obraz. Madonna jest odjechana, surrealistyczna.

Pierwotnie obraz Madonny wyglądał tak:

Ikony nowoczesne, surrealistyczne i Madonna nietradycyjna

Potem dodałam Madonnie trochę koloru:

Ikony nowoczesne, surrealistyczne i Madonna nietradycyjna

A wszystko zaczęło się od mojej fascynacji ikonami. W 2008 roku chodziłam na warsztaty ikonopisania w parafii Św. Szczepana na Mokotowie. Byłam zafascynowana ikonami, zbierałam albumy, oglądałam wystawy. Technika malowania (czyli „pisania”) ikon jest trudna, wymaga zręczności, cierpliwości i uwagi. Każdy element obrazu posiada własną, tajemną symbolikę. Maluje się temperami na drewnianym podobraziu gruntowanym starymi tradycyjnymi metodami. Temat rzeka. Na kursie bardzo dużo się nauczyłam, choć opanowałam tylko podstawy. Ikonopisanie jest dla osób uduchowionych, pobożnych, sama czynność malowania wymaga ogromnego skupienia, które jest w istocie medytacją, kontemplacją bóstwa, modlitwą. Ikona jest wizerunkiem świętym i posiada swoją teologię. Kult ikony wywodzi się z wiary, że obraz, święty w swojej materii i treści, jest nośnikiem świata duchowego, że jest symbolicznym przedstawieniem świata niebiańskiego, nie ziemskiego.

Ikonopisi strzegą tradycyjnego warsztatu, a pisanie ikon odbywa się wedle ściśle ustalonego przez wieki kanonu, od którego nie wolno pod żadnym pozorem odchodzić. Tego uczono nas na kursie.

W czasie kursu namalowałam dwie małe, tradycyjne ikony, które rozdałam rodzinie w prezencie. Potem zaczęłam malować ikony samodzielnie, ale w inny sposób. Kanony ogólnie zawsze mnie nudzą i nudzi mnie powtarzanie ciągle tego samego wedle jednego raz ustanowionego wzoru.

Z tego okresu pochodzi kilka moich własnych ikon, kilka, bo i same ikony szybko mi się znudziły. Podobraziem jest płyta mdf, no i nie są to tempery, tylko akryle i oleje. Poniżej ikona stylizowana na ikonę karpacką. Przedstawia profesora, który uczył mnie malarstwa:

ikona stylizowana na ikonę karpacką

Ikona, na której się wzorowałam, to ikona karpacka z XVII wieku przedstawiająca Chrystusa Eucharystycznego, znajdująca się w Muzeum Historycznym w Sanoku (tego samego, w którym są zbiory Beksińskiego). Rzadkie to przedstawienie i dość niezwykłe. Poniżej po prawej oryginalna ikona:

Oczywiście moja jest weselsza, bo bohater na mojej ikonie odrzucił koronę cierniową i zamienił na kapelusz. Dołożył natomiast paletę malarską, która symbolizuje proces kreacji. A ponieważ winogrona kojarzą mi się raczej z winem niż z winą, więc pojawił się aniołek z butelką. Napis „Mea pulpa” zamiast „Mea culpa” odnosi się oczywiście do pulpy winogronowej, z której robi się wino.

Przykładowe etapy malowania ikony typu Pantokrator:

A poniżej po lewej mój Chrystus Pantokrator trochę „odjechany”. Po prawej tradycyjny:

Chrystus Pantokrator trzyma w ręku karty tarota i flet. Karty symbolizują, że Bóg rozdaje karty, a człowiek nimi gra. I gra takimi, jakie dostał/wylosował. A flet – wiadomo: sztuka, piękno, muzyka sfer i te rzeczy.

A poniżej po lewej:

Na ikonie Zwiastowanie (wg Zwiastowania z Ustiuga) Archanioł Gabriel przynosi jajo, a Maria zamiast wrzeciona trzyma spiralę DNA. Ikona Zwiastowanie jest oczywiście postarzona sztucznie.

Moje zainteresowanie ikonami zaczęło się, jak to często bywa, od „przypadku”, kiedy wpadła mi w ręce książka „Malowanie ikony”. To była ta książka – polecam wszystkim początkującym. Można się nauczyć od zera.

malujemy-ikony-4_0_b

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.