Posted on

Unikalne psie portrety ze zdjęcia. Rasa buldog amerykański

psie portrety ze zdjęcia warszawa

Dlaczego moje psie portrety ze zdjęcia są unikalne? Dlatego że są to portrety olejne, podczas gdy większość psich portretów jest rysowana ołówkiem, węglem albo pastelą lub malowana akwarelą. Maluję psie portrety ze zdjęcia w stylu impresjonistycznym, grubymi pociągnięciami pędzla, często z użyciem szpachelki malarskiej. Taki obraz posiada fakturę, wibruje kolorami. Nie nakładam tzw. „naturalnych” kolorów, które widać na zdjęciu, lecz zamieniam zdjęcie w kolorowy fantazyjny psi portret.

Poniżej oryginalne zdjęcie buldoga amerykańskiego imieniem Mor.

psie portrety ze zdjęcia, psie portrety na zamówienie Warszawa

Psie portrety ze zdjęcia to wdzięczny temat zarówno dla malarza jak i dla właściela lub właścicielki ulubionego czworonoga. Nadają się doskonale na prezent urodzinowy, imienionowy a nawet ślubny. Zapewniam, że osoba, która otrzyma taki prezent, będzie bardzo mile zaskoczona. Jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby ktoś poczuł się rozczarowany. Obrazek jest gotowy do powieszenia na ścianie, nie wymaga oprawy. Można go też postawić na półce, komodzie, szafce nocnej itp.

Poniżej portret olejny buldoga amerykańskiego imieniem Mor. Prawda, że odjazdowy?

psie portrety ze zdjęcia, psie portrety na zamówienie Warszawa

Nie staram się oddać bardzo szczegółowo portretowanego zwierzęcia, to nie jest jakieś tam 100-procentowe podobieństwo. Staram się raczej nadać portretowi ogólny charakter i spotęgować odbierane wrażenia zmysłowe a tym samym wykreować po prostu odjazdowy obraz olejny, który jest również wspaniałą pamiątką i ozdobą domu właściciela.

Zamów teraz portret psa:

portret psa

Posted on

Portret psa na zamówienie, psie portrety ze zdjęcia

Proponuję portret psa na zamówienie malowany techniką olejną na płycie mdf lub na płótnie. Wybór podobrazia zależy w zasadzie od wymiarów. Mały rozmiar do A4 maluję na płycie mdf, większe na płótnie. Nie wiem dlaczego, ale tak wyszło. Płyta mdf jest super do malowania, jest twarda, stawia opór pod pędzlem i dlatego bardzo ją lubię. Szpachelka też lepiej czuje się na płycie niż na płótnie.

To suczka imieniem Norka, która przebywa obecnie w schronisku dla bezdomnych zwierząt w Tczewie i od kilku tygodni czeka na adopcję. Kto chciałby zaopiekować się Norką proszony jest o kontakt z OTOZ Animals Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt, ul. Malinowska, 83-110 Tczew. Portret Norki wyślę osobie adoptującej w prezencie (pokryje tylko koszty przesyłki).

Klik: Norka czeka na adopcję.

portret-psa-na-zamówienie-psie-portrety ze zdjęcia

Portret psa na zamówienie robi się oczywiście ze zdjęcia. Może nie oczywiście, ale ja tak robię. Trudno mi sobie wyobrazić psa – modela, który bez ruchu pozuje przez dłuższy czas.

Sprawdzamy w programie graficznym, jak można podrasować kolory, które są na zdjęciu pieska. Tylko tak z ciekawości…

portret-psa-na-zamówienie-psie-portrety ze zdjęcia

Bo w gruncie rzeczy i tak za chwilę zamienimy kolorowe zdjęcie psa na zdjęcie czarno białe:

portret-psa-na-zamówienie-psie-portrety ze zdjęcia

Po przeniesieniu takiego zdjęcia na podobrazie i narysowaniu szkicu przystępujemy do malowania obrazu olejnego.

I oto mamy portret psa. Mały obrazek o wymiarach 20 x 25 cm. Jak widać kolory na obrazie mało przypominają kolory na pierwotnym zdjęciu.

portret-psa-na-zamówienie-psie-portrety ze zdjęcia

Może niektórzy z was nie wiedzą jak wygląda płyta mdf, dlatego wklejam poniżej zdjęcie jak wygląda taki obrazek na płycie z tyłu:

 

portret-psa-na-zamówienie-psie-portrety ze zdjęcia

Zamów teraz portret psa:

portret zwierzaka olej na płótnie impresjonizm

Posted on

Erzulie Freda love message fresh off the easel. I love Erzulie Freda!

Erzulie Freda painting Ezili Freda I love Ezili

Erzulie Freda is coming off my easel! This is my second favorite goddess from the voodoo pantheon. Ezili is the sister of Erzulie Dantor, the voodoo Petro lwa. I love her Ezili and love their colors too: pink, rosa, green and blue. I also tried to paint her veve in the background of the painting. I hope it is ok.

See also my Erzulie Dantor oil painting.

There have been so many changes this year in my life and I was sooo busy making other things than painting. But I am back in the studio and happy to be back painting. Erzulie Freda portrait is my painting fresh off the easel:

Erzulie Freda painting Ezili Freda I love Ezili
Erzulie Freda oil painting by Magdalena Walulik

I hope you will like my divine Freda. I really like her!

And here two goddesses together:

erzulie freda and erzulie dantor painting

The painting is still wet but I sell canvas prints on Etsy: Ezili Freda.

Posted on

Erzulie Dantor painting after skin tone correction

Erzulie Dantor painting. Portrait by Magdalena Walulik

Good news regarding my Erzulie Dantor painting fresh from my easel: my dear Erzulie Dantor after small skin and lips correction looks much better. But I realized yesterday that I have done a mistake while painting. I painted three silver rings on her finger. After internet recherche I found out that three silver rings are attributes of Erzulie Freda, the sister of Erzulie, and NOT Erzulie Dantor.

What should I do with it? Is this a big mistake? Can Ezili live with three rings? What do you mean?

The good news: the original painting of Erzulie is in my small shop on this site available: Voodoo art – Erzulie Dantor.

Canvas prints of the original painting in my Etsy shop: Erzulie Dantor canvas print.

Erzulie Dantor portrait by Magdalena Walulik
Erzulie Dantor oil portrait by Magdalena Walulik

And on my easel there is a new painting just started yesterday: Erzulie Freda portrait. Work in progress.

Happy Easter to all of you 🙂

Posted on

Erzulie Dantor, a voodoo goddess inspired painting from Poland – Black Madonna

Erzulie Dantor painting. Portrait by Magdalena Walulik

Erzulie Dantor is a lady of African origin, an African Black Madonna and I am a painter living far from Africa, middle in Europa in Poland, so how can I paint a voodoo goddess portrait? Buuut…

I did it!

Here is my newest oil painting I made recently in March 2016 and I’m curious how you like it! I found out, that the most popular female Petro Lwa in Haitian voodoo religion (also in New Orleans) is served with the image of our Polish Black Madonna of Czestochowa, the famous scared Holy Virgin painting from the Jasna Gora Sanctuary.

Erzulie has also two cuts in her face. And I asked myself why?

I found out it is because of her sister Erzulie Freda Dahomey. The backstory to the painting in Voodoo lore is of a mother fiercely protective of the daughter (not son) she carries. She loves knives and received the facial scars fighting with her sister Erzulie Freda. The scars are a sign of the strength of Erzulie Dantor: She is wounded but keeps going.

So inspired I painted my own vision of the Mama Mambo Erzulie Dantor. This is an oil painting on hdf board. Sized 30 x 40 cm.

Erzulie Dantor portrait by Magdalena Walulik
Erzulie Dantor oil portrait by Magdalena Walulik

 

You can see Erzulie Dantor holding a little African or Haitian girl and a sword with a red handle and a silver skull.

Erzulie Dantor images-oil painting by Magdalena Walulik

She is wearing three silver rings on the finger.

Erzulie Dantor images-oil painting by Magdalena Walulik

Erzulie Dantor is wearing a silver chain with her personal Erzulie veve, which ist a heart with a dagger through it. A veve is a tribal symbol, a ritual drawing used by the Voodoo practicioners during their ceremonies, a sacred symbol used to invoke and represent a particular lwa.

Erzulie Dantor images-oil painting by Magdalena Walulik

The Erzulie Dantor veve is also around her head in the yellow field.

Here is the „original” veve of Erzulie on the ground in front of her altar:

erzulie dantor veve voodoo art Haiti New Orlean

erzulie dantor veve haitian voodoo

Symbols drawn on the ground in preparation for the Vodou ceremony:

erzulie dantor veve voodoo art Haiti New Orlean

Erzulie Dantor stands for love, women, beauty and passion. She is said to be a triple Goddess and has three names, Erzulie Freda who is likened to the Virgin Mary, Erzulie Dantor who is the loa of passion and jealousy and La Siren who is a sea Goddess representing the mother.

Dantor is also served with images of Mater Salvatoris, sometimes also known as Santa Barbara Africana. She is also associated with other Madonnas who hold a child such as Our Lady of Mount Carmel. Other images include Our Lady of Lourdes and Our Lady of Perpetual Help.

Purchase a print in my shop on Etsy: Erzulie Dantor canvas print

Posted on

Obrazy olejne z postaciami – kobieta w amarantach, Lulu w GalleryStore.pl

Postać kobiety w amarantach, Lulu w GalleryStore.pl

Mili Państwo, w internetowej galerii malarstwa GalleryStore.pl dostępny jest mój najnowszy obraz olejny, abstrakcyjny portret kobiecy z cyklu obrazy olejne z postaciami. Przedstawiam nową panią, postać kobiety w amarantach i ultramarynie. Nazwałam ją „Lulu”.

Obrazy olejne z postaciami - nowoczesne obrazy na sprzedaż

Polecam ten obraz, bo jest naprawdę piękny, no nie chwaląc się…

Posted on

Obraz olejny Kobieta w kapeluszu z serii Amedeo Modigliani

Obraz olejny postać kobiety a la Modigliani kobieta w kapeluszu

Tym razem obraz olejny kobieta w kapeluszu z serii obrazów olejnych inspirowanych obrazami Amedeo Modigliani, którą nazwałam roboczo „Ciotką Matyldą”, a to dlatego, że przypomina mi moją prawdziwą ciocię, która była u nas ze świąteczną wizytą w pierwszych dniach stycznia. Na pewno Amedeo Modigliani byłby z niej jako modela zadowolony.

Ciocia nie miała kapelusza, ale generalnie była podobna, no, trochę ją na obrazie podrasowałam…

Z tymi roboczymi tytułami do obrazów to jest tak, że one są robocze, bo czasem na początku nie wiem jak obraz nazwać, a potem już tak zostaje na amen (prowizorka zawsze przetrwa).

Dziś obraz olejny Ciocia Matylda a la Amedeo Modigliani wygląda tak:

obraz olejny a la Amedeo Modigliani kobieta w kapeluszu
Tego czegoś wokół nosa ona już nie ma, zdjęcie nieostateczne

I tu muszę się przyznać bez bicia, że obraz mi dał nieźle popalić. Najpierw go szybko namalowałam, ale potem przestał mi się podobać i dwa razy go przemalowywałam.

Czyli szybko szybko i gotowy. A potem długo długo bo musi wyschnąć i jeszcze raz wyschnąć.

Kiedy go malowałam pierwszy raz, w pracowni świeciło piękne słońce, które wprawdzie bardzo przeszkadza w malowaniu, bo wtedy muszę jeździć ze sztalugą po pokoju uciekając od promieni padających przez okno na obraz (sztaluga jest na kółkach), ale daje fantastyczne efekty specjalne, kiedy promienie odbijają się od zgrubień farby olejnej. Kolory wtedy cudownie wibrują.

Ciotka Matylda na sztaludze lśni blaskiem:

Amedeo Modigliani obraz kobieta w kapeluszu Magdalena Walulik5

Głowa i kapelusz cioci Matyldy wibrują:

Amedeo Modigliani obraz kobieta w kapeluszu Magdalena Walulik4

Wibruje też długa szyja a la Amedeo Modigliani:

Amedeo Modigliani obraz kobieta w kapeluszu Magdalena Walulik3

Uwielbiam kłaść grube warstwy farby olejnej, ale zawsze się powstrzymuję, bo obraz malowany grubymi warstwami albo impastem bardzo długo schnie, co oczywiście wydłuża jego drogę do klienta…

Już na pierwszy rzut oka widać, że na pierwszym zdjęciu u góry obraz wydaje się nieciekawy i płaski, podczas gdy na tych na sztaludze widać światło i fakturę. Obraz olejny jest niewinny. Winę za to ponoszą zdjęcia – te na sztaludze robione były w słońcu, a to pierwsze w prawidłowym rozproszonym oświetleniu. Do tego kiepski ze mnie fotograf. Na dodatek, żeby prawidłowo sfotografować obraz muszę go wynieść na taras przy lekko pochmurnym niebie – bez względu na porę roku. W mieszkaniu nie umiem uzyskać dobrego światła.

Założyć buty bo mokro – założyć coś na siebie bo zimno – przynieść obraz, postawić lub położyć obraz, wynieść obraz, przynieść obraz z powrotem itd.

Zdjęcie nigdy nie odda uroku oryginalnego obrazu. Chyba żeby fotograf był genialny, ale gdzie takiego znaleźć?

Posted on

Obraz olejny inspirowany Amedeo Modigliani

Amedeo Modigliani_obraz olejny_na płótnie_kobieta siedząca w fotelu_autor Magdalena Walulik

Pierwszy obraz olejny inspirowany twórczością Amedeo Modiglianiego. Modigliani to jeden z moich ulubionych malarzy. Uwielbiam jego akty i portrety kobiet z długiiimi szyjami, magnetyzujące postacie o wydłużonych twarzach i pustych, odrealnionych oczach. Miałam coś napisać o moim obrazie i właśnie uświadomiłam sobie, że zapomniałam, z którego zdjęcia korzystałam. Teraz się przyglądam obrazom Modiglianiego … i na prawdę nie wiem.

W każdym razie mój obraz a la Modigliani, czyli kobieta siedząca w fotelu, wygląda tak:

obraz Amedeo Modigliani_obraz olejny_na płótnie_kobieta siedząca w fotelu_autor Magdalena Walulik
Portret a la Modigliani. Obraz olejny na płótnie, 30 x 40 cm

I teraz pytanie, z którego zdjęcia, tzn. obrazu Modiglianiego? Z tego?

Obraz Modigliani Amedeo portret kobiety w kapeluszu Jeanne Hebuterne

A może z tego?

Modigliani Amedeo obraz kobieta-z-rudymi-wlosami

Albo z tego?

Jeanne obraz olejny Amedeo Modigliani

Tu wchodzimy w kluczową kwestię szyi. Zdarza mi się, że jakieś zdjęcie (nie tylko Modiglianiego ale w ogóle) mi się podoba, ale jeśli chcę je namalować to obracam je w Photoshopie tak, żeby kobieta skręcała głowę (o ile ją skręca) w lewą stronę. Jakoś tak mam, że twarz nie może być skierowana w prawo, bo mi się wszystko miesza w głowie. Nigdy nie namalowałabym profilu skierowanego na prawą stronę obrazu (patrząc od mojej strony). Pewnie coś mam z półkulami mózgu?

W przypadku tego obrazu ten problem nie występuje, ale jeżeli przekręciłam zdjęcie, to już nie zidentyfikuję, którego dokładnie obrazu Modiglianiego użyłam. Przejrzałam album z jego portretami i aktami, przyjrzałam się dokładnie, a potem album odłożyłam na bok i naszkicowałam na płótnie moją wersję.

No i w sumie z obrazu Modiglianiego kamień na kamieniu nie został.

Posted on

Obraz olejny ze zdjęcia – dziewczę w stroju ludowym

Dziś pokażę, jak maluję obraz olejny ze zdjęcia. Zdjęcie przedstawia tym razem śliczną dziewczynę w stroju ludowym, którą przyłapałam w internecie. Na strojach ludowych nie bardzo się znam, ale wszystkie mi się podobają, bo mają tyle kolorów, spódnic, korali, warkoczy, wstążek i różnych fidrygałków.

obrazy olejne ze zdjęcia Magdalena Walulik

Z malowaniem obrazu olejnego ze zdjęcia mam ten kłopot, że zdjęcie wydaje się być idealne. Dziewczyna jest młoda i piękna, kolory idealne, wszystko do siebie pasuje. Więc pytam samą siebie:

a co ja tu miałabym jeszcze dodać?

Przecież na zdjęciu jest wszystko co trzeba, można je ewentualnie tylko zepsuć.

I od razu mi się odechciewa, bo wiem, że tak pięknie nigdy nie namaluję. Nie ma co ścigać się z fotografią, przynajmniej w moim przypadku. A robienie dokładnej kopii zdjęcia zwyczajnie mnie nudzi.

Żeby temu zaradzić robię rzecz następującą. Usuwam kolory. Wtedy zdjęcie wygląda już lepiej. Mogę coś dodać od siebie. A panią kolorową usuwam z pola widzenia, daleko od sztalugi, żeby się nie sugerować.

obraz olejny ze zdjęcia Magdalena Walulik

Teraz tej pani wyraźnie czegoś brakuje… jest szara, kolorów jej brakuje… ale ja temu chętnie zaradzę!

Ale to jeszcze nie wszystko. Bo nie chcę malować realistycznie, tylko trochę tak, no …nie wiem, po swojemu…

Ale głupio zrobiłam, tzn. głupie zdjęcie wybrałam, bo tu aż się prosi żeby malować tak, jak jest.

Więc wracam do pani kolorowej i widzę, że ma piękną bluzkę w kolorze białym, ta bluzka mi się najbardzie podoba. Dobrze więc, zróbmy jej bluzkę w kolorze bieli i ultramaryny.

Ale ona ma też piękną czerwoną kamizelkę. A ponieważ ja mam zawsze kłopoty z czerwienią, więc dodaję fioletu, żeby się nie zaplątać w czerwień.

Bo u mnie, jak zresztą u wielu malarzy, jest tak, że zieleń plus czerwień na obrazie oznacza kłopoty. Jak się przyjrzę z dystansem na obrazy, z którymi miałam kłopoty (przemalowywanie, ciągłe przeróbki, ciągle coś się nie zgadza), to widzę że zawsze była tam ta diabelska para: zieleń i czerwień.

Mój profesor malarstwa, który uczył nas m.in. jak malować obrazy olejne ze zdjęcia, zawsze ostrzegał „tylko proszę uważać, żeby tam zieleń się nie wdała, bo to będzie koniec. I nie wszystko, co jest na zdjęciu pasuje do obrazu…”

To znaczy nie że koniec obrazu w ogóle, tylko jak żółte się dostanie w pobliże niebieskiego kiedy tego nie chcemy, to zielone trudno usunąć, to znaczy praca jest dodatkowa i często psuje się kolorystyka.

Ale ludzie, tyle malarzy maluje piękne zielenie i żyje! Zieleń to też kolor, dlaczego ma być wyklęty??

W każdym razie żeby uniknąć pułapki zielono-czerwonej, dodałam do czerwieni fioletu, a do zieleni tła niebieskości. I wyszło.

Obraz jest do wzięcia: Obraz olejny na płótnie – folklor polski – kobieta w stroju ludowym

obraz olejny ze zdjęcia Magdalena Walulik
Dziewczyna w stroju ludowym, olej na płótnie 30 x 40 cm
Posted on

Panna Dziewanna II – kopia obrazu Panna Dziewanna I

kopia obrazu olejnego z dedykacją

Zapomniałam napisać, że malując Pannę Dziewannę, która została zamówiona razem z dedykacją na 12 rocznicę ślubu, malowałam równocześnie po raz pierwszy w życiu kopię obrazu olejnego, a dokładnie kopię własnego obrazu olejnego, co jest dla mnie zupełnie nowym doświadczeniem.

Bo było tak: obraz Panna Dziewanna został zarezerwowany w pewnej galerii, a równocześnie klient z Ameryki wyraził chęć zakupu tego obrazu (plus ta nieszczęsna dedykacja).

No to zaproponowałam mu kopię obrazu, na co się chętnie zgodził. Ustaliliśmy, że to będzie luźna kopia, nie dokładna, po prostu drugi obraz bardzo podobny do pierwszego.

Przystąpiłam do dzieła bardzo podekscytowana, czy ja w ogóle potrafię namalować kopię obrazu. To znaczy zakładam, że potrafię, ale z jakim rezultatem?

To jest oryginalny obraz, pierwsza Panna Dziewanna:

kopia obrazu olejnego na zamówienie Magdalena Walulik obraz olejny na płótnie_wymiary 30 x 40 cm
Panna Dziewanna nr 1

Postanowiłam ambitnie, że choć nie jest to wymagane, to jednak namaluję obraz identyczny, a nie tylko podobny, bo przecież zrobienie kopii obrazu to dla mnie mega wyzwanie.

Przecież to takie łatwe.

Podczas malowania szybko się zorientowałam, że nie da się namalować identycznej kopii obrazu olejnego, który był malowany warstwami i swobodnymi pociągnięciami pędzla.

I nawet nie ma co się starać, bo namalowanie dokładnej kopii trwałoby wieki. Trzeba by się zamienić w ojca Benedyktyna i z benedyktyńską cierpliwością naśladować każdą plamkę wielkości łepka od szpilki.

I tak podczas malowania uważnie przyglądałam się każdej plamie. Chodzi głównie o te plamy w tle, zastanawiałam się, jak ja to właściwie namalowałam?

No nie da się, bo na widok ogólny składają się poprzednie warstwy i to, co z nich prześwituje, i licho wie co ja tam dawałam.

Więc z ulgą postanowiłam odstąpić od ambitnego pomysłu malowania dokładnej kopii obrazu i poszłam na żywioł.

I tak oto na sztaludze pojawia się Panna Dziewanna nr 2, kopia obrazu oryginalnego, która oczywiście też jest oryginałem, bo jak ją inaczej nazwać.

To jest drugi, „mniej oryginalny” oryginał, albo jak kto woli kopia obrazu:

kopia obrazu olejnego na zamówienie
Panna Dziewanna nr 2

To że pierwsza Dziewanna ma liczko bardziej chłodne, niebieskie, a druga ciepłe, bardziej żółte, wynika głównie ze zdjęć, w rzeczywistości aż takich różnic w temperaturze twarzy i szyi nie ma.

Ale chyba druga panna Dziewanna jest ładniejsza od pierwszej. Jak myślicie?

Na wszelki wypadek wklejam poniżej oba obrazy obok siebie: po lewej oryginał, po prawej kopia.

Posted on

Panna Dziewanna Olejna na 12 rocznicę ślubu

obraz na zamówienie z dedykacją Panna Dziewanna Magdalena Walulik

Zbliżała się 12 rocznica ślubu – ale nie mojego ślubu, tylko ślubu klienta. Zamyślił sobie dać żonie w prezencie obraz z dedykacją. Obrazu na zamówienie z dedykacją nigdy dotąd nie malowałam i byłam bardzo przejęta, nie byłam pewna, czy klient będzie zadowolony. Ale obrazy na zamówienie z dedykacją maluje mnóstwo malarzy, więc czemu mnie by się miało nie udać?

Dedykacja dość długa, a chciał ją mieć na dole obrazu. Próbowałam namalować ją pędzlem, ale wiadomo – pisać farbą olejną jest trudno, wszystkie małe pędzelki, które mam na stanie, są zbyt miękkie, na dodatek miejsce jest na krawędzi podobrazia, trudno oprzeć rękę. A poza tym… jak to będzie wyglądać?

Na szczęście klient szybko się sam zorientował, że taka dedykacja na obrazie definitywnie zepsuje sam obraz i zaproponował napis na boku blejtramu.

Obraz jest taki: Panna Dziewanna. Jak zwykle z długą szyją a la Modigliani, ale nie za bardzo długą. Taką w sam raz dla polskiej hożej dziewczyny w stroju ludowym.

obraz na zamówienie z dedykacją Magda Walulik
Panna Dziewanna, olej na płótnie, 30 x 40 cm

No i teraz ta dedykacja na obrazie. Pierwsze próby, które były na dolnej krawędzi obrazu, elegancko zamalowałam. Napis zrobiłam na boku. Ale i tak jest krzywawy, bo … no bo na boku też trudno się pisze, w powietrzu. Jedną ręką trzymam obraz, a drugą piszę w powietrzu. I na dodatek flamastrem, bo farbą nie dam rady. Flamaster zabezpieczyłam lakierem, więc się nie rozmaże.

Tak to wygląda teraz (mam nadzieję, że nie jest to nie fair wobec zamawiającego, że tu publikuję, bo żadnych danych osobowych tu nie ma, tylko napis po angielsku).

obraz olejny na zamówienie z dedykacją Panna Dziewanna Magdalena Walulik

W sumie – nie uwierzycie – dedykacja zajęła mi więcej czasu niż namalowanie całego obrazu. Próby wielkości liter, jakie czcionki, symulacja na komputerze, ręce się trzęsą, ja cała w strachu… A i tak wyszła nie najlepiej, choć w rzeczywistości jest ładniejsza niż na zdjęciu.

Tak czy siak, jak chce się malować obraz na zamówienie z dedykacją, to trzeba opracować jakiś własny patent, bo to była totalna improwizacja.

Macie na to jakiś patent (oprócz dołączanej karteczki czy napisu z tyłu)?

A tutaj: kopia Panny Dziewanny

Posted on

Galeria malarstwa i obrazy sławnych mistrzów

Boticelli Pokłon trzech króli, obraz na płótnie

Galeria malarstwa i obrazy sławnych mistrzówto nowa witryna, a właściwie blog o malarstwie prowadzony przez mojego męża Światosława Nowickiego, który podjął się ambitnego zadania opisania i interpretacji słynnych obrazów sławnych mistrzów malarstwa. Zadanie bardzo ambitne i oczywiście niemożliwe do wykonania. Obrazów są miliony i codziennie na całym świecie powstają nowe, więc nikt (z wyjątkiem Wikipedii) ich nigdy nie ogarnie. Ciekawostką jest to, że nie będą to interpretacje znane i oczywiste, takie jakich uczą dzieci w szkole, lecz wprost przeciwnie – bardzo nieoczywiste i bardzo osobiste. Na blogu będą wpisy o malarstwie i rysunkach artystów z różnych epok, reprezentujących różne style i kierunki, z grubsza od średniowiecza po współczesne malarstwo abstrakcyjne. No takie są przynajmniej ambitne zamierzenia, choć podejrzewam, że zanim autor dojdzie do malarstwa abstrakcyjnego upłynie milion lat, bo narazie zaczął od renesansu i wątku pokłonu trzech króli, który był wałkowany w malarstwie bardzo długo i lista malarzy, którzy są autorami obrazu pt. „Pokłon trzech króli„, takimi jak Giotto, Rubens, Leonardo da Vinci, Sandro Boticelli, El Greco, Bosch czy Bruegel, wydaje się nie mieć końca i ciągnie się jak flaki z olejem. Sam niejaki Peter Paul Rubens namalował „Pokłon trzech króliw sześciu wersjach!

Zresztą to dopiero pierwsze wpisy i dopiero po pewnym czasie będzie można całość tematyki jakoś sensownie ogarnąć, podzielić itd. Jednak grupowanie tematyczne dzieł malarskich jest bardzo ciekawe i z pewnością nie tak nużące, jak tradycyjne hasła w leksykonach pt. malarz urodził się tu i tu, był przedstawicielem takiego i takiego kierunku w malarstwie, namalował to i to w takim to a takim porządku chronologicznym. A potem (zwykle) umarł a jego dzieła są w takim to a takim muzeum.

Przy okazji dowiedziałam się – o czym może i wy nie wiecie – że jakimś cudem w Polsce, w Muzeum Diecezjalnym w Siedlcach, znajduje się oryginalny obraz namalowany przez El Greco pod tytułem „Ekstaza świętego Franciszka„.

galeria malarstwa

Nie powiem, żeby obraz wzbudzał we mnie jakiś szczególny zachwyt (oględnie mówiąc). Faktem jest, że w 1964 roku został przypadkowo odkryty na plebanii w Kosowie Lackim przez pracownice PAN, które robiły tam inwentaryzację zabytków. Wisiał sobie spokojnie w pokoju proboszcza, który z kolei znalazł obraz na stercie śmieci przeznaczonych do spalenia, i ulitowawszy się na smutnym losem świętego Franciszka, powiesił obraz w swoim pokoju.

Dzisiaj, w epoce, kiedy religijność wyszła z mody, obraz mocno trąci myszką (przynajmniej jak dla mnie). Ta dramatyczna maniera, czaszka, niebo, och, łzy w oczach, ekstaza. No ale tak malowano.

A na bloga o malarstwie zapraszam 🙂

PS. Wkrótce otwieramy również nową witrynę: Galeria obrazów FineArtExpress

Posted on

Ikona Matki Bożej Włodzimierskiej

Ikona Matki Bożej Włodzimierska obraz olejny

Ikona Matki Bożej Włodzimierskiej wyszła mi bardzo kolorowa i jestem z niej w sumie zadowolona. Bo co ja właściwie malowałam przez ostatnie pół roku? Mało, głównie ikony Madonny w niewielkich rozmiarach. Tylko ta ikona Matki Bożej Włodzimierskiej jest duża. Przemalowałam stary obraz, który zalegał w pracowni od dwóch lat.

Ikona Matki Bożej Włodzimierskiej

Wtedy podpisywałam jeszcze obrazy pseudonimem „Tanabe”. Teraz już tego nie robię, bo podpis jest za długi na maleńkie obrazy. Podpisuję tylko MW., a pełne nazwisko daję z tyłu.

Po przemalowaniu wyszedł tak:

Ikona Matka Boża Włodzimierska olej na desce

Kiedy teraz na to patrzę, to widzę, że ten stary obraz nie był wcale zły, no ale moja mania kolorów dała o sobie znać i przemalowanie ikony Matki Bożej Włodzimierskiej na nowe wesołe kolory sprawiło mi prawdziwą frajdę.

A jeszcze większą frajdę sprawił mi fakt, że ta nowa Madonna szybko poleciała do nowego właściciela do Ameryki …

Matka Boża Włodzimierska to słynna ikona Andrieja Rublowa namalowana około 1408 roku, znajdująca się obecnie w Muzeum Włodzimierskim we Włodzimierzu w Rosji.

Ikona Rublowa to kopia czczonej na Rusi ikony Włodzimierskiej Matki Bożej, która znajdowała się w soborze w moskiewskim Kremlu. Ponieważ obraz ciągle podróżował, zamówiono u Rublowa wykonanie repliki, aby zastępowała w świątyni podróżujący obraz. Wierzono, że kopia zawiera w sobie część cudownej mocy oryginału, co było m.in. przyczyną rozpowszechniania się kultu ikony.

Jest to ikona typu Eleusa czyli miłująca (czuła, miłosierna, z rosyjska umilenie), na której Matka Boża pochyla głowę, aby przytulić policzek do policzka syna, który obejmuje ją jedną ręką (często niewidoczną) za szyję, a drugą trzyma w ręce matki. Kameralne porozumienie matki z synem. Jest to typ ikonograficzny zasadniczo różny od typu Hodegetria (Przewodniczka, wskazująca drogę), w którym nie ma jakiejkolwiek matczynej poufałości wobec syna. Matka Boża trzyma Dzieciątko na ręku wskazując modlącym się na Syna jako drogę do zbawienia. Są to dwa zupełnie różne typy ikonograficzne: jeden czule matczyny, drugi surowy i pouczający. Jaką matkę wolelibyście dla siebie? Bo ja miłującą i współczującą.

Ikona Matka Boża Włodzimierska Andrej Rublow

Posted on

Klub na Hożej – zapraszam na wystawę

Dom Kultury Śródmieście otwiera w Klubie na Hożej wystawę mojego malarstwa. Wernisaż odbędzie się 28 marca 2015 o godz. 19 (Warszawa, ul. Hoża 41/2). Czynna do 22 kwietnia w godzinach 11-19. Będzie kilka nowych prac, niektóre są jeszcze mokre, prosto ze sztalugi. Na przykład te gołe babki:

obraz olejny_portret_postacie_kobiety

Jednym słowem – będzie trochę niespodzianek. Zapraszam!

Posted on

Anioł Stróż, anioooł

Anioł Stróż bis (po obrazku: Anioł Stróż z dzieckiem na ręku). Moje malowanki trochę zamarły, bo przygotowuję się do wystawy w marcu i maluję większe obrazy, bo takie małe zginą w tłumie. Tym razem anioł jest trudniejszy, bo ma sześć skrzydeł, a nie dwa jak poprzedni (podobno archanioły mają sześć, nie dwa, zwykle maluje się dwa dla uproszczenia). No i ta promienna energetyka. Wybrałam go z wielu dostępnych w sieci, bo robi wrażenie. Rysunek jest z wydawnictwa DoverPublication. Powiększyłam do formatu A3 i (przekopiowałam) na płytę. Dość trudna okazała się mozaika, ponieważ jest kombinacją promieni, które chciałam zachować, mozaiki i na dodatek powinna być w miarę symetryczna, czyli to co po lewej stronie powinno być też po prawej (co dotyczy też skrzydeł). Nie trzymałam się tego sztywno, ale i tak było dużo pracy. O wiele za dużo jak na taki mały obrazek (30 x 40 cm). Pierwszą wersję mozaiki musiałam zamalować i rozpocząć od nowa,bo się pogubiłam. Na szczęście przy malowaniu akrylami nie ma z tym problemu, bo zaraz wysycha i można pracować dalej.

Anioł Stróż obrazek olejny

 

Anioł Stróż obrazek olejny

Anioł stróż_malarstwo_obrazy_religijne (Large)

Anioł Stróż obrazek olejny

 

 

Anioł stróż malarstwo religijne olej na płótnie

No i wyszło jak wyszło, czyli średnio na jeża. Trzeba by jeszcze wyrafinować kolory i poprawić conieco, ale się zmęczyłam i dostałam oczopląsu. Poprawię jutro.

Posted on

Wystawa malarstwa „Śledzik z Magdaleną”

Zapraszam na wystawę mojego malarstwa i wernisaż połączony ze świątecznym śledzikiem! Będzie gwiazdkowo i klimatycznie. Śledzik i białe winko plus dobry nastrój gwarantowane. Wstęp wolny, każda osoba mile widziana.

Wystawa pod nazwą „Śledzik z Magdaleną” rozpoczyna się 11 grudnia wernisażem w klubie Pin Up Cafe, Warszawa ul. Smolna 36, godz. 20. Obrazy można oglądać do 15 stycznia. Organizatorem wystawy jest stylowa galeria Sztuka dla Sztuki z warszawskiej Saskiej Kępy (Warszawa, Al. Waszyngtona 24, naprzeciwko parku Skaryszewskiego). Parę słów o samej galerii i trochę zdjęć będzie przy okazji.

Posted on

Anioł Stróż z dzieckiem na ręku

Anioł Stróż z dzieckiem na ręku to mój pierwszy aniołek z planowanej serii aniołków dla dzieci. Maluję na bardzo małym formacie, 17 x 22 cm. Już po rozpoczęciu malowania zorientowałam się, że wzięłam zbyt mały format. Trudno mi malować na takim maleństwie, nie jestem przyzwyczajona, twarzyczki są wielkości paznokcia u małego palca.

Ale, ja mawiała moja mama – „nauczysz się”. Maleńki pędzelek z trudem mieści się w szczelinach. Takie kolorowanki przeznaczone są generalnie do kredek ewentualnie flamastrów, a ja maluję olejem. Maleńkie pędzelki dźwigają farbę olejną z trudem, jest dla nich za ciężka. Są za to świetne do farb lekkich, akwareli i innych farb wodnych. Ale wtedy trzeba na papierze, a ja nie bardzo lubię. Ewentualnie do akrylu z dużą ilością wody (ale wtedy traci kolor). Jak się anioł uda, to namaluję na większym formacie inną wersję kolorystyczną. Narazie wybrałam samograj – turkus i żółcienie. Zajęło mi to dobrych kilka godzin.

Rysunek do kolorowania

Anioł Stróż z dzieckiem na rękuRysunek przyczepiony do podobrazia. Pod nim zwykła kalka. Po przeniesieniu rysunku na płytę można malować.

Anioł Stróż z dzieckiem na ręku obrazek na chrzciny
Anioł Stróż z dzieckiem na ręku

Anioł Stróż z dzieckiem na ręku jest gotowy. Niestety ani skan ani zdjęcie nie oddają prawidłowo kolorów, zwłaszcza błękitów, które tutaj nie mają domieszki zieleni tak jak w oryginale. Mówi się trudno.

Niektóre inne anioły dla dzieci są tutaj:

Anioł Opiekuńczy obraz olejny

Anioł Archaniel Gabriel obraz olejny

Posted on

Zobacz jak bawiliśmy się w Kartonovni

Na wernisażu w Kartonovni oczywiście bawiliśmy się świetnie. Żałuj że z nami nie byłeś i nie piłeś wyśmienitego czerwonego wina. No i nie widziałeś performansu – gości tarzających się na podłodze i Piotra Krajewskiego – znanego malarza gestu i performera – ukrzyżowanego na …na czym?… O tym poniżej. Wystawa trwa do 11 grudnia. A na początek kilka obrazów z wystawy i rzeźba, które mi wpadły w oko:

(Zdjęcia powyżej z arch. Witolda Berusa). Wino, sztuka i śpiew – było wesoło. W trakcie imprezy odbył się spontaniczny performance.

A najlepsze jak zwykle na końcu: ukrzyżowany na plakacie Piotr Krajewski, malarz gestem i performer.

Piotr Krajewski, wystawa Zadośćuczynienie - Kartonovnia, Warszawa
Piotr Krajewski, zdjęcie: ArtImperium

KURTYNA

Posted on

Wystawa Zadośćuczynienie już w Warszawie

Wystawa „Zadośćuczynienie” (pisałam o niej wcześniej) przyjechała z Zabrza do Warszawy. Jutro 27 listopada o godz. 19 odbędzie się warszawski wernisaż w Kartonovni przy ul. Hożej 51. A wraz z nią przyjechał mój obraz „Palikot i zebry”. Zapraszam !

Portret Janusza Palikota olej na płótnie Magdalena Walulik
Portret Janusza Palikota lub innego mężczyzny, który jest do niego podobny lub który wam się podoba
Posted on

Ikona Matki Bożej bez Dzieciątka, ale piękna jak Atena

Kolejna ikona Matki Bożej z cyklu Polskie Madonny, namalowałam ją trochę inaczej niż pozostałe. Jest bez Dzieciątka, bardziej mozaikowa i przypomina boginię Atenę. Mam niejaki kłopot z nadawaniem nazw czy imion Madonnom, jakoś nic mi nie przychodzi do głowy. Tę ikonę Matki Bożej nazwałam Surowa Atena, bo przypomina mi właśnie grecką boginię Atenę, ma jakby hełm na głowie i dość surową minę. Atena była boginią mądrości, sztuki i sprawiedliwej wojny, a więc Matka Boża jest tu nie słodka i rozrzewniona, lecz raczej gotowa do walki w słusznej sprawie.

Poszperałam trochę i dowiedziałam się, że taka ikona Matki Bożej bez Dzieciątka też posiada swoją tradycyjną nazwę. Jest to Hagiosoritissa, tzn. bez Dzieciątka Jezus.

Na wszystko jak się okazuje jest nazwa.

Kup: Ikona Matki Bożej. Obraz ręcznie malowany na płycie hdf farbami akrylowymi i olejnymi według tradycyjnego wzoru prawosławnej ikony. Wymiary 25 z 32 cm.

ikona matki Bożej bez Dzieciątka Surowa Atena